Pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych i dyrektor lubuskiego Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych odwiedziły Środowiskowy Dom Samopomocy w Siedlnicy. Przyjechały, żeby osobiście wręczyć nagrody dwojgu uczestników – Edwardowi Michniewiczowi i Dorocie Malesie, wyróżnionym w ogólnopolskim konkursie plastycznym.
Edward Michniewicz i Dorota Malesa wzięli udział w XXII edycji Ogólnopolskiego Konkursu Plastycznego „Sztuka Osób Niepełnosprawnych”. Tegoroczny temat brzmiał „W krainie snów". Ich wspólna praca – rzeźba „Miasteczko we śnie" – zdobyła wyróżnienie w kategorii rzeźba kameralna i płaskorzeźba na etapie ogólnopolskim.
Wcześniej, na szczeblu wojewódzkim, oboje zajęli trzecie miejsce. Z ŚDS w Siedlnicy w konkursie startowało sześcioro uczestników.
Do etapu ogólnopolskiego zakwalifikowało się około 100 prac wyłonionych z całej Polski. Na etapie wojewódzkim rywalizowało blisko 800 osób.
Laureaci nie mogli odebrać nagród podczas oficjalnej gali w Warszawie. Dlatego dyrektor PFRON Elżbieta Miernik-Krukurka i pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych, poseł Maja Nowak przyjechały do Siedlnicy osobiście.
Konkurs plastyczny to nie jedyny sukces uczestników lokalnego ŚDS w ostatnich miesiącach. W listopadzie byli finalistami Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Osób z Niepełnosprawnościami w Chojnie – otrzymali wyróżnienia, a jeden z uczestników wyróżnienie specjalne.
Wizyta miała też część artystyczną. Dorota Malesa zaśpiewała dla gości piosenkę „Mój piękny panie”. Edward Michniewicz wykonał utwór „Odmierzam czas”.
– Chciałbym z tego miejsca podziękować szczególnie jednej osobie, bez której nie byłoby mnie tutaj w tym ośrodku – mianowicie mojej mamie – powiedział Michniewicz przed występem.
Pełnomocnik rządu nie kryła uznania dla talentów uczestników.
– Jesteście tak muzyczni, tak pięknie wykonywaliście te figury. Jestem zdumiona – przyznała po występie grupy tanecznej „Przyjaciele od serca", która zawiązała się w Domu.
ŚDS w Siedlnicy działa od dwóch lat i od dawna ma zapełniony limit – 35 uczestników. Cała kadra liczy dziewięć osób.
Placówka powstała w budynku dawnej Szkoły Podstawowej w Siedlnicy, na przebudowę którego Gmina Wschowa pozyskała blisko 2,5 mln zł dofinansowania. To jedyny środowiskowy dom samopomocy w powiecie wschowskim.
Typowy dzień zaczyna się wspólnym śniadaniem o 8.00. Potem gimnastyka, zajęcia w pracowniach, przerwa kawowa. Co miesiąc zmienia się grupa odpowiedzialna za gotowanie. Raz w tygodniu przyjeżdża pielęgniarka, która pracuje tu charytatywnie. Przyjeżdżają też kosmetyczki, które bezpłatnie robią makijaż okolicznościowy.
Kierownik placówki Kinga Neć oprowadzała gości po całym obiekcie – pokazała m.in. salę wyciszeń, kuchnię i sale do specjalistycznych terapii.
– Mamy w planach utworzenie ogrodu terapeutycznego, ekoterapeutycznego i zapachowego. Część placu chcemy wytyczyć na terapie leśne, ponieważ mamy uczestników, z którymi nie możemy pójść do lasu – tłumaczyła Neć.
Dyrektor PFRON w trakcie zwiedzania placówki nie kryła zachwytu.
– Piękne wnętrza, wypełniliście białą plamę na mapie regionu – mówiła.
Część mieszkańców Siedlnicy początkowo obawiała się powstania takiego miejsca. Jak przyznaje kierownik, szybko jednak nawiązali pozytywne relacje z uczestnikami domu. Teraz zarówno kadra, jak i uczestnicy chwalą sobie funkcjonowanie na uboczu – ciesząc się ciszą i spokojem.
Komentarze 0